09.13
Takie gry właśnie lubię i przyznam szczerze, była to gra której nie mogłem się doczekać. Zawsze byłem fanem kosmicznych strzelanin, pamiętam doskonale pierwsze moje takie gry na Atari i Commodore 64. Pamięta ktoś Zybex-a na Atari XL? Ja jeszcze czuje jego smak
Później (już “nowoczesnych” czasach) był przesmakowity Warblade, w którego zagrywałem się z bratem całe noce. Dlatego właśnie ze swędzacymi łapkami czekałem na kilka dni wolnego by wpaść do PS Store i w końcu zakupić upragniony od dawna tytuł.
Jeżeli ktoś dalej czytać nie chce, a szuka tylko odpowiedzi na pytanie – czy warto było wydać na to kasę? odpowiem odrazu – hell yeah!
Z tego co gdzieś kojażę Stardust i tego co wyczytałem (bo niestety nigdy wcześniej w stardust nie grałem), to jest to “poprostu” remake gry z 1993 roku która ukazała sie na Amigę 500. Potem jeszcze w 1996 przygotowano udoskonalona wersję owej – właśnie o nazwie Super Stardust – która została juz wydana na Amigi 1200 i CD32. Tyle rysem histori…
Super Stardust HD jak sama nazwa świadczy jest w High Definition. To robi rzeczywiście wrażenie, na dużym ekranie (42 cale
) cała oprawa graficzna poprostu wgniata w fotel (albo w kanape w moim wypadku). Animacje, dźwięki – miooodzio
Na czym polega sama gra? Wsiadamy do futurystycznego statku kosmicznego i bronimy kolejne planety przed astoroidami i od czasu do czasu jakimś twardszym bossem. Fabuła? Niezaobserwowano – i dobrze, bo nie jest potrzebna. Do dyspozycji mamy 3 rodzaje uzbrojenia – zielone strzałki… czerwone strzałki… i? tak! niebieskie strzałki
Każdy rodzaj broni ma swoje unikalne właściwości. Polega to na tym, że na przykład lepiej stosować niebieskie uzbrojenie na lodowe głazy zamiast zielonych
Dodatkowo możemy zbierać ulepszenia dla uzbrojenia, tarcze, życia, bomby i tak dalej i tak dalej.
Warto wspomnieć również o trybie multiplayer. Choć przy pierwszych dwóch grach z bratem, miałem mały mikser przed oczami, o tyle po 20 minut spędzonych przed konsola zabawa spodobała sie na tyle, że nie szło sie oderwać! Multiplayer to jest to! Tutaj zabawa dopiero się zaczyna.
Nie będę się tutaj rozpisywał, szkoda życia – szczerze polecam ta grę.
p.s. tak zupełnie z innej beczki, ostatnio miałem duże problemy z komputerem i jak się okazało rzecz była w wirusach. Po przetestowaniu kilku(nastu), znalazłem kawałek naprawdę dobrego softu, i to darmowego – może komuś się przyda – Avast


No Comment.
Add Your Comment